Ruchy sprzeciwu wobec budowy megacentrów danych rozprzestrzeniają się globalnie, a Stany Zjednoczone wciąż pozostają w tyle w nauce od doświadczeń innych krajów. Autor książki Hyperscale śledzi, jak społeczności na całym świecie - od Irlandii po Nową Zelandię - organizują się, aby stawić opór projektom gigantycznych serwerowni potrzebnych dla sztucznej inteligencji i chmury obliczeniowej.
Problemy związane z centrami danych są wszechobecne: ogromne zapotrzebowanie na energię elektryczną, zużycie wody, hałas i postraszenie społeczności lokalnych o konsekwencjach dla środowiska. Różne kraje znaleźli już różne sposoby na organizowanie efektywnego sprzeciwu - od kampanii medialnych po wpływanie na decyzje władz lokalnych. Irlandia doświadczyła falę oporu przeciwko cyfrowej infrastrukturze, podczas gdy Nowa Zelandia stawiła wymagania ekologiczne.
Amerykańskie ruchy mogą czerpać inspirację z tych globalnych doświadczeń, aby lepiej artykulować obawy i zaproponować rozwiązania. Chodzi nie tylko o zatrzymanie projektów, ale o wymuszenie na firmach technologicznych bardziej odpowiedzialnego podejścia do infrastruktury AI - od źródeł energii po wpływ na lokalne środowiska.