Skello, oparta w Paryżu startup zajmująca się technologią HR, pozyskała 200 milionów euro w rundzie finansowania prowadzonej przez Bridgepoint - przy czym założyciele i menedżerowie spółki zwiększyli swój udział, zamiast go zmniejszyć, co jest zupełnie niezwykłą sytuacją w świecie venture capital.

Normalna mechanika każdej rundy finansowania to rozmycie udziału pierwotnych właścicieli. Nowi inwestorzy wchodzą z gotówką, wszyscy są dyluowani, akcje się rozpowszechniają. U Skello stało się inaczej - struktura transakcji została tak skonstruowana, że założyciele wyszli z niej ze zwiększonym procentem w spółce. To świadczy o wyjątkowej sile negocjacyjnej zespołu i pewnie też o tym, że Bridgepoint zaproponował bardzo korzystne dla nich warunki.

Fakt, że Skello jest już rentowna, to kluczowy punkt w całej historii. Pozycja bez potrzeby kapitału na przetrwanie daje znacznie więcej możliwości wyboru warunków. Francuska firma teraz chce te 200 milionów euro przeznaczyć na akwizycje i ekspansję geograficzną po Europie, zamiast walczyć o przeżycie. To klasyczny ruch scale-up'a, któremu pieniądze pozwolą przejąć konkurentów i szybko rosnąć.