Rząd Nowej Zelandii wycofał się z rozważanego zakazu VPN, który miał być częścią szerszego planu ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 16 lat. Premier Christopher Luxon wprost odrzucił ideę, stwierdzając że nie ma żadnych planów zakazywania VPN. Minister edukacji Erica Stanford poparła jego stanowisko, reagując na falę krytyki z środowisk zajmujących się ochroną prywatności.

Propozyja zakazu VPN miała być mechanizmem egzekucji restrykcji dla najmłodszych użytkowników i uniemożliwić im obejścia planowanego blokowania platform społecznościowych. Jednak potencjalny zakaz szybko wzbudził oburzenie wśród obrońców praw obywateli, którzy postrzegali go jako nadmierne ingerencję w wolności jednostki i potencjalnie niebezpieczny precedens dla rządowej kontroli internetu.

Wycofanie się z pomysłu zakazu VPN oznacza, że ostateczna implementacja ograniczeń dla osób poniżej 16 lat będzie musiała polegać na innych mechanizmach, prawdopodobnie na weryfikacji wieku poprzez tradycyjne metody. Decyzja demonstruje silny opór społeczny wobec agresywnych podejść do regulacji internetu w krajach zachodnich, gdzie prywatność pozostaje kluczową wartością.