Cztery największe firmy technologiczne - Google, Meta, Spotify i Sony - zwróciły się we wtorek do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z wnioskiem o przeanalizowanie belgijskiej ustawy autorskiej. Ich zdaniem przepisy zmuszają platformy do wypłacania twórcom wynagrodzeń znacznie przewyższających to, co zamierzył ustawodawca unijny.

Spółki argumentują, że Belgia w kontrowersyjny sposób przepisała zasady dotyczące tego, kto otrzymuje wynagrodzenie za treści. Zmiana przepisów miała zaostrzać ochronę praw autorów, ale zdaniem skarżących przedsiębiorstw wdrożenie przekracza ramy ustawy unijnej i niesie zbyt wysokie koszty dla operator platform. Chodzi o dyrektywę unijną w sprawie praw autorskich na rynku cyfrowym, która ma chronić twórców, ale nie powinna - szerint technologicznych gigantów - stawiać niemożliwych do spełnienia wymogów finansowych.

Sprawa ma istotne znaczenie dla przyszłości modelu biznesowego platform cyfrowych w Europie. Wynik może zaważyć na tym, jak kraje członkowskie będą interpretować unijne przepisy dotyczące wynagrodzeń autorów. Jeśli Trybunał przyznał rację platformom, może to zablokować podobne inicjatywy w innych krajach. Jeśli zaś orzeknie na korzyść Belgii, możemy spodziewać się wzrostu kosztów dla serwisów streamingowych i sieci społecznościowych.