Holenderscy organy regulacyjne opublikowały rekomendację dla swojego rządu, która wskazuje na potrzebę wspólnych działań europejskich banków wobec amerykańskich gigantów technologicznych. Problem jest prosty - pojedynczy bank europejski praktycznie nie ma żadnych możliwości negocjacyjnych w stosunku do firmy takiej jak Amazon czy Microsoft. Ta asymetria siły sprawia, że dostawcy technologii mogą praktycznie narzucać swoje warunki.

Raport holenderskich regulatorów wynika z głęszych obaw dotyczących coraz większego uzależnienia Europy od technologii pochodzącej z Ameryki. Trend zmienia się w złą stronę - europejska niezależność technologiczna słabnie, a nie wzmacnia. W takiej sytuacji regulatorzy sugerują, że setki europejskich banków działające razem mogłyby znacznie lepiej wynegocjować warunki usług, licencji czy cenę za dostęp do kluczowych platform technologicznych.

Postulat jest częścią szerszej dyskusji o suwerenności cyfrowej Europy i chęci zmniejszenia zależności od technologicznych gigantów spoza kontynentu. Skoordynowana pozycja kupująca mogłaby zmienić dynamikę rynku, dając europejskim instytucjom finansowym większy głos w rozmowach z dostawcami oraz potencjalnie wpłynąć na warunki handlowe na korzyść europejskiego sektora bankowego.