Dyrektor WHO ds. Europy Hans Kluge podczas swojego przemówienia w Lizbonie 15 lipca wyjątkowo zaczął od liczby: jedynie 8 procent krajów w regionie europejskim WHO posiada zdanie zdrowotną strategię sztucznej inteligencji. Liczba ta ilustruje skalę problemu - zdecydowana większość krajów europejskich nie ma opracowanego, skoordynowanego podejścia do wdrażania i nadzoru nad technologiami AI w medycynie.

Brak ujednoliconych wytycznych staje się coraz większym wyzwaniem dla europejskiego sektora zdrowotnego. Podczas gdy sztuczna inteligencja znajduje rosnące zastosowanie w diagnostyce, prognozowaniu chorób czy opracowywaniu leków, państwa europejskie działają w próżni regulacyjnej. To prowadzi do fragmentacji, gdzie poszczególne kraje wdrażają rozwiązania bez spójnych standardów bezpieczeństwa, efektywności czy etyki.

WHO wyraża obawę, że ta luka w governance może stać się nieodwracalna, jeśli nie będą podjęte szybkie działania. Pozostawienie tego obszaru bez scentralizowanej strategii oznacza ryzyko nierównego dostępu do zaawansowanych technologii zdrowotnych oraz możliwość, że niektóre kraje będą mieć mniej bezpieczne i mniej wiarygodne systemy AI w medycynie. Ostrzeżenie WHO ma na celu zmotywowanie europejskich polityków do natychmiastowych działań w zakresie tworzenia wspólnych ram regulacyjnych.