Halliday powraca na rynek z G2 - drugą generacją inteligentnych okularów, które mają zacząć się wysyłać we wrześniu w cenie od 499 dolarów. To rzadka sytuacja, gdy crowdfundingowy startup otrzymuje drugą szansę na pierwsze wrażenie, bowiem oryginalne okulary spotkały się z szelestem krytyki.

Pierwsze pokolenie okularów Halliday zostało pozbawione łaski przez recenzentów. Serwis Engadget przyznał im zaledwie 54 na 100 punktów - jeden z najgorszych wyników dla tego typu urządzenia. Nowy model rezygnuje z kamery wbudowanej w oprawy i zamiast tego skupia się na aplikacjach biznesowych, szczególnie dla spotkań. Podejście to stanowi istotną zmianę strategii, pokazując, że firma słucha krytyki i dostosowuje swoją wizję produktu.

Dla branży inteligentnych okularów oznacza to interesujący eksperyment - zamiast stawiać na wszechstronność i multimedia, Halliday idzie w niszę spotkań biznesowych. To może być bardziej realistyczne dla obecnej fazy rozwoju technologii, chociaż powodzenie G2 będzie zależeć od tego, czy funkcje dedykowane dla pracowników biurowych okażą się wystarczająco wartościowe, by uzasadnić cenę i przekonać rynek zmęczony gadżetami, które obiecywały zbyt dużo.