Google, Ford i dwie inne firmy ogłosiły we wtorek utworzenie Alliance for America's Skilled Trades - sojuszu mającego promować zawody rzemieślnicze i techniczne, które tradycyjnie uważa się za niedowartościowane. Wśród przyczyn inicjatywy jest rosnący niedobór pracowników w tych obszarach.

Pracodawcy nie mogą znaleźć wystarczającej liczby elektrykó, techników i budowniczych. Aliancja szacuje, że do 2030 roku będzie brakować 2,1 miliona pracowników w zawodach rzemieślniczych w sektorach produkcji, infrastruktury i energetyki. To masowy problem na rynku pracy, który bezpośrednio wpływa na możliwość realizacji inwestycji infrastrukturalnych i utrzymania produkcji.

Wykonywanie tego ruchu przez gigantów technologicznych jest symptomatyczne. Okazuje się, że nawet z zaawansowaną sztuczną inteligencją, wiele zadań wymagających precyzji, adaptacji do rzeczywistych warunków i ręcznych umiejętności pozostaje bardzo trudne lub niemożliwe do zautomatyzowania. Zamiast konkurować z pracownikami w zawodach rzemieślniczych, duże korporacje zdecydowały się wspierać rozwój tych sektorów - co może być zarówno pragmatycznym krokiem biznesowym, jak i przyznaną porażką ambicji całkowitej automatyzacji.