iKairos, następca słynnego domowego robota Jibo, przyjął formę urządzenia do noszenia lub montażu na biurku, które przekształca rzeczywiste momenty z życia rodziny w sztucznie generowane obrazy i wideo. Nowy sprzęt pozycjonowany jest jako dziennik wspierany AI, działający jako prywatny generator treści dla użytkowników chcących upiększać lub rearchitekturyzować swoje wspomnienia.

Projekt uzyskał błogosławieństwo twórców oryginalnego Jibo, domowego robota społecznego, który w 2017 roku próbował wpisać się w nurt personalizowanych asystentów. Jibo ostatecznie nie zdominował rynku, ale pozostawił po sobie wizję AI-towarzyszy dostosowanych do potrzeb użytkownika. iKairos idzie dalej - zamiast być robothą, skupia się na przetwarzaniu surowych momentów życia (prawdopodobnie poprzez kamerę) na polirowane AI-generowane interpretacje.

Ten trend odzwierciedla szerszą transformację w branży AI, gdzie coraz więcej urządzeń zmienia się w generatory treści. Rodzi to jednak pytania o autentyczność i role technologii w dokumentowaniu rzeczywistości versus jej przetwarzaniu w "AI slop" - generyczną, syntetyczną treść masowo produkowaną dla konsumpcji. Dla niektórych to innowacyjny sposób na ulepszenie wspomnień, dla innych potencjalna strata autentyczności.