Kepler Computing, niewielki startup, zapowiada przełom w technologii pamięci poprzez nowe podejście do projektowania chipów i zastosowanie właścicielskiego materiału. Według firmy rozwiązanie może znacząco zmniejszyć problemy z dostępnością pamięci i obniżyć ceny, które w ostatnich latach dramatycznie wzrosły.
Niedobór pamięci stał się jednym z najpoważniejszych bottlenecków w branży elektroniki. Od malejących zapasów DRAM-u poprzez problemy z produkcją pamięci flash, każdy kryzys na tym rynku rozprzestrzenia się szybko na pozostałe sektory. Drożejąca pamięć podraża produkcję serwerów dla centrów danych, smartfonów, komputerów oraz urządzeń AI. Problem szczególnie dotyka sektor sztucznej inteligencji, gdzie zapotrzebowanie na ogromne pojemności pamięci ciągle rośnie.
Jeśli Kepler Computing rzeczywiście opracował sprawdzającą się technologię, może to być grą zmieniającą dla całej gałęzi. Jednak startup pozostaje stealth - czyli działającym w ukryciu - co oznacza, że szczegóły jego rozwiązania nie są jeszcze publicznie znane. Będzie trzeba czekać na konkretne dowody i benchmarki, zanim industria potraktuje obietnice serio. Sukces takiej innowacji wymagałby też skalowania produkcji i współpracy z istniejącymi producentami chipów.