Według Nilay Patela z The Verge, każde praktyczne podejście do okularów rzeczywistości rozszerzonej wymaga umieszczenia kamery obok oczu, która ciągle nagrywa i przetwarza widok użytkownika. Nie ma realnej alternatywy - chip o rozmiarach pozwalających zmieścić się w zausznikach okularów nie byłby wystarczająco wydajny ani nie pozwoliłby zarazem na oszczędne zużycie energii, by obsługiwać takie operacje w real-time.

Problema sprowadza się do fundamentalnego wyboru między dwoma opcjami: albo wysyłać wszystkie dane do chmury, albo budować urządzenie wielkości Vision Pro z zewnętrznym pakietem baterii. Żadne z tych rozwiązań nie jest idealne, ale oba wymuszają przetwarzanie wrażliwych informacji wizualnych na dużą skalę.

Patel poddaje w wątpliwość sam sens tworzenia tego produktu. Argumentuje, że społeczne koszty tej technologii - szczególnie w zakresie naruszenia prywatności - mogą być zbyt wysokie, aby uzasadniać jej wdrażanie. To ostrzeżenie trafia w sedno dyskusji wokół okularów AR jako przyszłości interakcji człowieka z technologią: piękna wizja wymieszania cyfrowego świata z fizycznym ma mieć bardzo ciemną cenę.