Universal Pictures zaprezentowało Minions & Monsters w weekend 4 lipca z rezultatem 64 milionów dolarów zarobionymi przez pierwsze pięć dni, co stanowi najsłabsze otwarcie w całej historii franczyzy Despicable Me. Wynik ten jest drastycznie niższy od 120+ milionów dolarów zarabianych przez dwie poprzednie części, sygnalizując poważne problemy z przychylnością publiczności.

Franczyza przez lata stanowiła jedną z najsolidniejszych inwestycji animacyjnych dla Comcasta, konsekwentnie przyciągając rodziny i dzieci na całym świecie. Tym razem jednak widać wyraźne oznaki zmęczenia franczyzą. Liczba nowych wypuszczek oraz nasycenie rynku postaciami Minion mogły przyczynić się do spadku zainteresowania, zwłaszcza gdy publiczność ma dostęp do alternatywnych opcji rozrywkowych.

Taka dysproporcja w wynikach box office'u stawia pod znakiem zapytania przyszłość tego kierunku rozwijania serii. Universal będzie musiał przeanalizować, co poszło nie tak i czy potrzeba zmian kreatywnych, czy po prostu seria wyczerpała swój potencjał zarobkowy na rynku.