Miliarderzy z Silicon Valley mobilizują niezwykłe zasoby finansowe w walce z kalifornijskim podatkiem majątkowym. Przeciwnicy Proposition 40 zebrali ponad 120 milionów dolarów na kampanię, co stanowi czterokrotnie większą sumę niż 31 milionów dolarów pozyskanych przez zwolenników tego rozwiązania, głównie z funduszy związków zawodowych.
Proposition 40 przewiduje jednorazowy podatek w wysokości 5 procent na rezydentów i trusty o wartości przekraczającej określony próg. Dla kontekstu, kampania przeciwko temu prawu jest jedną z najdroższych w historii stanowych inicjatyw podatkowych. Bezpośrednim beneficjentami kampanii sprzeciwu są najbogatsze osoby i korporacje technologiczne, które chciałyby uniknąć dodatkowych obciążeń podatkowych.
Dysproporcja w finansowaniu obu stron wyraźnie pokazuje, jak znaczące zasoby mogą być skoncentrowane w rękach nielicznych, aby wpłynąć na debatę publiczną i kształtowanie prawa. Efektywna mobilizacja kapitału przez przeciwników podatku wskazuje na ogromny wpływ, jaki wielcy gracze z branży technologicznej mają na procesy legislacyjne w Kalifornii i szerzej w Stanach Zjednoczonych.